Madonna poinformowała w mediach społecznościowych, że przeszła test na przeciwciała koronawirusa. Wynik jest pozytywny.

„Zrobiłam test i odkryłam, że mam przeciwciała. Zatem jutro zamierzam odbyć długą przejażdżkę samochodem, z opuszczonymi szybami, oddychając zawirusowanym powietrzem. O tak. Mam nadzieję, że będzie słonecznie (…) Dobra wiadomość: jutro też jest dzień, wstanę i coś się zmieni.”

Pozytywny wynik testu na przeciwciała oznacza, że Madonna przeszła zakażenie wirusem SARS-CoV-2 lub innym wirusem z rodziny koronawirusów. Prawdopodobnie zakażenie odbyło się bezobjawowo. Nie ma jednak pewności, kiedy do niego doszło. Wszystko wskazuje na to, że Madonna jest bezpieczna, bo nie wykryto u niej DNA wirusa (a przynajmniej nic o tym nie wiemy), a więc artystka nie ma wirusa OBECNIE. Posiadanie przeciwciał oznacza, że artystka przeszła zakażenie niedawno.

Według autorytetów w dziedzinie wirusów nie jest jednak jasne, czy posiadanie przeciwciał jest gwarancją zdobytej odporności. Innymi słowy: nie wiadomo, czy nie może dojść do ponownego zakażenia.